Bartnicy.pl
2012 — 2026
Są decyzje, które dojrzewają miesiącami i których do ostatniej chwili nie chce się podjąć. Tę podjęliśmy — po czternastu latach zamykamy zakład.
Zaczynaliśmy w 2012 roku, w małej stolarni, z jednym założeniem: robić ule, które posłużą pszczelarzowi przez dwadzieścia lat, a nie przez dwa sezony. Przez czternaście lat wyszły stąd tysiące uli wielkopolskich, korpusów, ramek i dennic. Stoją dziś w pasiekach w całej Polsce i będą tam stały jeszcze długo po nas — to akurat jest w tej pracy najlepsze.
Powód, dla którego kończymy, nie leży w stolarni. Leży w tym, co dzieje się z pszczelarstwem. Warunki w branży pogarszają się z roku na rok. Nowych pasiek praktycznie nie przybywa, bo nie mają się gdzie ani za co rozwijać, a te istniejące z trudem wychodzą na swoje. Pszczelarz, który nie zarabia na miodzie, nie kupuje nowych uli — i dokładnie to widzieliśmy w zamówieniach, sezon po sezonie. Rentowność spadała powoli, przez kilka lat, aż przestała wystarczać na utrzymanie zakładu. Nie chcemy schodzić z jakości ani z materiału, a na robienie tego tak jak dotąd już nas nie stać.
Najtrudniej żegnać się z Wami. Przez te lata budowaliśmy ule dla pszczelarzy z trzema rodzinami na działce i dla gospodarstw z dwustoma. Dzwoniliście z pytaniami o wymiary, wracaliście po dokupienie korpusów, przysyłaliście zdjęcia pasiek złożonych z naszych uli. Pamiętamy Klientów, którzy zamawiali u nas od pierwszego roku i nie odeszli, kiedy było drożej. To Wy sprawiliście, że ten zakład przetrwał czternaście lat, a nie dwa. Dziękujemy — i to nie jest grzecznościowa formuła, tylko rzecz, którą naprawdę chcemy powiedzieć na koniec.
Zamówienia złożone wcześniej realizujemy w całości. Wszystko, co jest w produkcji, zostanie dokończone i wysłane — nikt nie zostanie z niczym. Sklep pozostaje otwarty do przeglądania, ale nowych zamówień już nie przyjmujemy.
Dziękujemy za czternaście lat.
Dobrych zbiorów — także wtedy, gdy będziecie je wybierać z uli,
których już nie zrobimy.
Bartnicy.pl · Klecza Dolna